piątek, 5 marca 2010

Zapowiedź tygodnia: od 05. marca... (1)

Piątek
Tym razem bez głównego hitu, czyli meczu niemieckiej Bundesligi. Nie wiem czemu tak zarządzono, ale żadne spotkanie w piątek się nie odbędzie, natomiast o jedno więcej niż zwykle (siedem) zostanie rozegranych w sobotę. Spośród meczów w innych ligach można wyróżnić pojedynki w Portugalii (Leiria - Leixoes) czy Rumunii (Rapid Bukareszt - FC Timisoara).

Przejdźmy więc do rozgrywek w naszym państwie. Kolejka zostanie zainaugurowana spotkaniem Korony Kielce z Polonią Bytom. Gospodarze wygrali tydzień temu 1:0 z Jagiellonią (gol Pavla Stano), natomiast goście bezbramkowo zremisowali ze Śląskiem Wrocław. W drugim meczu lider z Krakowa wystąpi w roli gospodarza na stadionie Hutnika Kraków w starciu z Arką Gdynia. Piłkarze "Białej Gwiazdy" będą chcieli zdobyć trzy punkty tym bardziej że tydzień temu, w pierwszej kolejce na wiosnę, przegrali na wyjeździe z GKS-em Bełchatów 0:1. Tym razem rywal jest znacznie łatwiejszy. Arka zaczęła rundę blamażem na własnym boisku z Ruchem Chorzów. (0:3) O jakąkolwiek zdobycz będzie w Krakowie bardzo ciężko. Wiślacy mają już tylko dwa punkty przewagi nad drugą w tabeli Legią, a pojedynków u siebie ze słabszymi rywalami nie powinni przegrywać.


Sobota
W Anglii w ten weekend odbędą się mecze FA Cup, a także spotkania Premier League drużyn, które nie biorą już udziału w pucharze. Tym samym w sobotę odbędą się trzy pojedynki ligowe. O godzinie 16:00 kibice będą mogli wybrać jedno z dwóch widowisk rozgrywanych w Londynie: Arsenal zmierzy się z Burnley, a West Ham z Boltonem; natomiast o godzinie 18:30 Wolverhampton podejmie na własnym stadionie Manchester United.

Kalendarz spotkań:
13:20 (FA Cup) Portsmouth - Birmingham
14:45 (Ekstraklasa) Śląsk - Jagiellonia
15:30 (Bundesliga) Werder - Stuttgart
15:30 (Bundesliga) Eintracht - Schalke
15:30 (Bundesliga) Freiburg - Hannover
15:30 (Bundesliga) HSV Hamburg - Hertha
15:30 (Bundesliga) FC Koln - Bayern
15:30 (Bundesliga) Wolfsburg - Bochum
16:00 (Premier League) Arsenal - Burnley
16:00 (Premier League) West Ham - Bolton
16:15 (Ekstraklasa) Lech - Cracovia
17:00 (Ekstraklasa) Lechia - P. Warszawa
18:00 (Primera Division) Deportivo - Tenerife
18:00 (Serie A) Fiorentina - Juventus
18:20 (FA Cup) Fulham - Tottenham
18:30 (Premier League) Wolves - Man Utd
18:30 (Bundesliga) B. Dortmund - B. M'Gladbach
19:00 (Ligue 1) Auxerre - Valenciennes
19:00 (Ligue 1) Boulogne - Lyon
19:00 (Ligue 1) Lens - PSG
19:00 (Ligue 1) Nice - Nancy
19:00 (Ligue 1) Rennes - Monako
19:00 (Ligue 1) Sochaux - Toulouse
19:15 (Ekstraklasa) Ruch - Zagłębie
20:00 (Primera Division) Almeria - Barcelona
20:45 (Serie A) AS Roma - AC Milan
21:00 (Ligue 1) St. Etienne - Lille
22:00 (Primera Division) Real - Sevilla

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Magazyn Futbol: Wywiad z Januszem Atlasem

Poniżej zamieszczam jeden z ostatnich wywiadów z Januszem Atlasem z Magazynu Futbol. Jest to jednak tylko pewna część rozmowy. (około połowa)

- Zostałeś rzecznikiem PZPN. Spytam wprost - na co ci to było? Niegdyś byłeś czołowym dziennikarzem sportowym, liderem walki z piłkarskim związkiem, z nieprawidłowościami w futbolu... Przechrzciłeś się?

- Już mnie dziennikarstwo sportowe znudziło. Zaraz potem, jak napisałem tysięczny albo i stutysięczny felieton. Powiedziałem sobie, że na koniec życia coś zmienię. Po czterdziestu latach kariery dziennikarskiej, bo była to kariera, a nie praca, spróbuję czegoś innego. W PZPN, po wyborach, wybrali mnie na szefa komisji mediów, zacząłem wydawać miesięcznik federacji. I to mnie cieszyło, bo nie było to pismo na papierze toaletowym... Miałem z tego frajdę i dostałem etat.

- Ale po co? Czy ty nie czujesz, że najpierw walcząc z PZPN, a potem z nim kolaborując, stanąłeś w rozkroku?
- W ogóle nie poczułem się źle. Kasę dostałem lepszą. Dwadzieścia lat temu byłem jednym z najlepiej zarabiających dziennikarzy w kraju. Rok temu nie było mnie na pewno nawet w "pięćsetce". A jak ktoś mówi, ze nie pracuje dla kasy, to jest albo kretynem, albo kłamcą, albo hipokrytą.

- Jak ty widzisz ten cały PZPN?
- Co widzę? Że to firma normalna, że organizują mecze, że pracują komisje, bez przerwy. Zobaczyłem, że Lato przychodzi zawsze rano do roboty. Zwróciłem uwagę, że niczego, najdrobniejszego kwitka nie podpisuje machinalnie, że o wszystkim się dyskutuje, że prezes naprawdę ogarnia co się dzieje. No, ale widzę też niedogodności. Codziennie muszę podpisać listę obecności...

- Mógłbyś przecież, sądząc po wyglądzie, spokojnie przejść już na emeryturę...
- Fakt. Mam 60 lat i mogę wziąć wcześniejszą. Bym dostawał 2650 złotych. Ale jestem jedynym żywicielem rodziny. Jeżeli popracuję jeszcze, to wyrobie te kilkaset złotych więcej.

- Czyli Karol Marks miał rację: byt określa świadomość!
- Jasne, że tak. Pluć na rękę, która chleb daje?

- A nie mógłbyś zarabiać przez pisanie? Przecież talentu nikt tobie nie odmawia.
- Wiesz co? Ja w ogóle już nie lubię pisać. Czasem coś jeszcze napiszę, ale to jest kalka. Mam się wstydzić, że lubię zarobić? Pieniądze wprawdzie szczęścia nie dają, ale nie ma szczęścia bez pieniędzy. Więc pracuję tam, gdzie jest ich więcej.

- I nie żal dziennikarstwa?
- Jakiego dziennikarstwa? Przecież obaj wiemy, że jesteśmy gatunkiem ginącym. Wyrosła kasta dziennikarzy, znanych innym dziennikarzom, natomiast kompletnie nie znanych czytelnikom! Nikomu, poza własną rodziną!

- To może dziennikarzem piłkarskim już zostawać nie warto, to sugerujesz?
- Ja zawsze chciałem być najlepszy, to moja rada dla młodych. Unikałem takich, co to mają problem ze skleceniem kilku zdań. Nie mają znajomych. Nie potrafią pić wódki. Nie mają marzenia, żeby mieć najlepsze dziewczyny. No i jeszcze jedna, najważniejsza uwaga: żeby umieć pisać, to trzeba czytać! Ja czytałem. Od tego wziąłem pomysł, od innego zdanie, jakieś porównanie… A przecież ci młodzi nic nie czytają. A żeby wejść do elity tego zawodu, no to trzeba mieć przede wszystkim własny charakter pisma.

- Ale to picie wódki jest takie konieczne?
- Słuchaj, jakiś gość w internecie na „Gazecie” zarzuca mi, że ja jednego dziennikarza z „Gazety Wyborczej” nazwałem chujem. I to jest święta prawda! Bo poszło o tę wódkę. Ktoś mi dzwoni, jego kolega, że będą czegoś na mnie szukać, jako na rzecznika PZPN. Że jestem pijak.

- A to nieprawda?
- Oczywiście. Po pierwsze ja nie jestem rzecznikiem PZPN, tylko p.o. – pełniący obowiązki, a wkrótce zostanę p.p.o. – przestał pełnić obowiązki. Po wtóre – ja od lat nie piję wódki! To nawet przyjaciele zatroskani czasem dzwonią: to ty już nie pijesz? I odpowiadam: nie pije, tak, bo mi żona zabroniła!

- A właściwie to czemu?
- No bo jak człowiek jakiś czas nie trenuje, to nie wie w jakiej jest formie, no i sił mu może zabraknąć. To po polskich piłkarzach widać zresztą najlepiej. Czyli się może przewrócić. Więc rozmowa o wódce jest nie do rzeczy, nie ma żadnego związku z moja pracą. Owszem, raz byłem w izbie wytrzeźwień. Ale to było dwadzieścia osiem lat temu! To pół życia mojego minęło! No i potem mnie jednak obsmarowali, za wypowiedź, że byle pętak nie będzie obrażał PZPN. Bo nie będzie! I pisał, ze rzecznik PZPN miewa problemy z utrzymaniem się na krześle. I jeszcze do mnie bezczelnie dzwoni. Pytam go: to pan jeszcze ma czelność? Coście mieli? Informacje? Ploty żeście wydrukowali. To pan jest chuj, nie dziennikarz! A ja z chujami nie rozmawiam.

- I tak powiedziałeś?
- Powiedziałem! I jestem z tego dumny!

niedziela, 3 stycznia 2010

Zmarł Janusz Atlas

Dzisiejszego dnia, o godzinie 17:00 w Warszawie zmarł znany dziennikarz sportowy, Janusz Atlas na raka szpiku kostnego. 30. stycznia skończyłby 61. lat.

W minionym roku pracował w Polskim Związku Piłki Nożnej, a od 1. do 29. października piastował stanowisko rzecznika prasowego. Zastąpiła go Agnieszka Olejkowska (absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego) która dzisiaj poinformowała o jego śmierci. Najbardziej znany był jednak przez wiele lat z pracy w tygodniku "Piłka Nożna" gdzie pełnił rolę zastępcy redaktora naczelnego. Na przedostatniej stronie miał swoją rubrykę pod nazwą "Sytuacje podbramkowe", gdzie można było przeczytać jego felietony poświęcone głównie korupcji w polskim futbolu, jak i reprezentacji czy ekstraklasie. Jeszcze wcześniej pisał dla "Sztandaru Młodych", "Sportowca", "Tempa", "Przeglądu Sportowego" oraz "Meczu". Trzykrotnie otrzymał Piłkarskiego Oscara w plebiscycie Canalu Plus.

Opuszczenie "Piłki Nożnej"
Pan Atlas rozstał się z "Piłką Nożną" na początku grudnia 2008 roku. Zastanawiałem się wtedy jak i dziś, co się właściwie stało. Czy odszedł samowolnie czy może został zwolniony ? I oczywiście czym było to spowodowane ? Odszedł z gazety w dobrych stosunkach czy nie ?
Postanowiłem, właśnie z powodu śmierci pana Atlasa, dowiedzieć się jak to było i zrobić małe śledztwo w miarę moich skromnych możliwości.

Postanowiłem więc wrócić do końcówki 2008 roku i wyjąłem z regału segregator z numerami "Piłki Nożnej" z tego okresu. Wyciągnąłem nr 48, otworzyłem na przedostatniej stronie i zobaczyłem rubrykę "Sytuacje podbramkowe". Czyli tutaj wszystko było jeszcze w porządku. Otworzyłem numer 49. z 2. grudnia i również przed mymi oczami ukazał się felieton pana Atlasa, tym razem pt. "Targówek próżności" (opowiadający o przyjeździe Eusebio do Polski, treść tutaj) Jak się za chwilę okazało, ostatni...
Bowiem w następnym wydaniu zabrakło już pionowej rubryczki na samym końcu. Zamiast tego widniała "Poczta "PN"". W kolejnych numerach - również tych z początku 2009 roku, odtąd zaczęły pojawiać się teksty Władysława Żmudy - także brakowało felietonów redaktora Atlasa.

Postanowiłem sprawdzić w samej gazecie jeszcze jedno. W każdym numerze drukowana jest ramka ze stopką redakcyjną. Zaczynamy więc od numeru 50. czyli pierwszego w którym zabrakło tekstu pana Atlasa - nazwisko zmarłego pojawia się po napisie "Zastępca redaktora naczelnego". W porządku. W dwóch ostatnich wydaniach w tamtym roku również. Jednak od początku 2009 roku nazwiska już niema...

Z papierowego wydawnictwa PN nic więcej nie mogłem się dowiedzieć. Bo nawet nie pojawiło się żadne oświadczenie w niej, dotyczące końca pracy w tygodniku pana Janusza - w końcu samego redaktora naczelnego.

Postanowiłem więc zajrzeć do sieci. Na początek - forum "Piłki Nożnej".

Kilkoro użytkowników od początku 2009 roku również zastanawiało się jakie były powody odejścia z czasopisma; poza tym doceniali oni poziom dziennikarski samego redaktora, narzekali na redakcję z powodu nie poinformowania o zwolnieniu tak ważnej osoby oraz na ogólny spadek poziomu gazety w ostatnich miesiącach. Niczego jednak konkretnego się nie dowiedziałem.

Na stronie internetowej tygodnika pojawił się tekst Piotra Wojciechowskiego, który wspomina pracę z panem Atlasem. Opowiada jaki był: szybko się denerwował, niecierpliwy, krytyczny wobec innych kolegów.

Szukając dalej informacji, znalazłem kilka ciekawych linków. Między innymi do dwóch fragmentów wywiadu przeprowadzonego przez Magazyn Futbol. W miarę możliwości połączyłem je, lecz nie jest to cały wywiad, który można przeczytać w wydaniu papierowym. Jednak polecam przeczytać przynajmniej to co tutaj zebrałem.

Z wywiadu dowiadujemy się już całkiem sporo. Jak przyznał sam zainteresowany, po kilkudziesięciu latach w dziennikarstwie, po prostu znudził się pisaniem, a nawetnie lubił już tego robić. nie lubi tego robić i na koniec życia postanowił to zmienić. Przyznał również iż wybrał ofertę pracy tam, gdzie więcej zaproponowano mu pieniędzy.

Jak zapamiętam Pana Janusza ?
Zawsze będę kojarzyć go z "Piłką Nożną" i rubryką na ostatniej stronie "Sytuacje podbramkowe" w której widniały jego felietony. Felietony pisane dla mnie językiem ciężkim, czasem ciężko zrozumiałym. Dlatego teksty pana Janusza trzeba było czytać uważnie, wolno, słowo po słowie. I dlatego też średnio lubiłem go czytać. Co nie zmienia faktu, że pisał jednak bardzo dobrze. Bo to że nie rozumiałem było moją winą, a nie p. Janusza.

Janusz Atlas
30 stycznia 1949 - 3 stycznia 2010

piątek, 1 stycznia 2010

Zapowiedź tygodnia: od 1. stycznia... (1)

Pierwsza zapowiedź tygodnia w 2010 roku. Jako iż w piątek mecze odbędą się jedynie w Izraelu, Walii i 5. oraz 6. lidze angielskiej, przechodzimy od razu do soboty.

Pod koniec poprzedniego roku w wielu ligach zakończyła się pierwsza część sezonu i obecnie trwa przerwa, w zależności od kraju dłuższa lub krótsza. Dlatego też kibice piłkarscy mogą obejrzeć więcej spotkań danych rozgrywek. W ten weekend przede wszystkim grają dwie: hiszpańska Primera Division oraz najstarsze rozgrywki piłkarskie świata czyli...

FA Cup
Tym razem zawodnicy na Wyspach zamiast rywalizacji ligowych będą walczyć o awans do następnej rundy Pucharu Anglii. W trzeciej kolejce do rozgrywek dołączają drużyny z Premier League i The Championship. Dzięki braku uprzywilejowań podczas losowania dla drużyn z wyższych lig, już na tym etapie pucharu dojdzie do kilku ciekawych pojedynków. Przede wszystkim ozdobą będą niedzielne derby Londynu pomiędzy West Hamem i Arsenalem. Jako iż w Pucharze Anglii rewanże rozgrywane są jedynie w przypadku remisu w pierwszym meczu, tak tym samym gospodarze będą w bardziej uprzywilejowanej sytuacji, gdyż grają na własnym boisku, a Upton Park do dla każdej drużyny ciężki teren. Szansa na sprawienie niespodzianki i wyeliminowanie odwiecznego rywala na pewno się dla "Młotów" zwiększa. Drugim, najciekawszym spotkaniem w tej rundzie jest moim zdaniem pojedynek Manchesteru United z Leeds United, przede wszystkim ze względu historycznego. "Pawie" to przypomnijmy odwieczni wrogowie "Czerwonych Diabłów". Po problemach finansowych i spadku z Premier League, drużyna obecnie występuje w League One. A przecież jeszcze w sumie niedawno, w sezonie 2000/01 rywalizowała w półfinale Ligi Mistrzów z Valencią. Dla piłkarzy Leeds mecz z Manchesterem będzie wspaniałą możliwością zagrania na Old Trafford, a dla kibiców ponowną szansę starcia "na gardła" w Teatrze Marzeń. Mimo iż zdecydowanym faworytem są podopieczni Sir Alexa Fergusona, to mecz ten warto obejrzeć, właśnie ze względu na dawną rywalizację pomiędzy drużynami. A nie wiadomo kiedy dojdzie do następnej konfrontacji pomiędzy Manchesterem a Leeds. Może za 5, a może za 8 lat...

W innych meczach trzeciej rundy dojdzie w sumie do trzech potyczek przedstawicieli Premier League. Oprócz pojedynku West Hamu z Arsenalem, Aston Villa zmierzy się z Blackbur Rovers, a Wigan Athletic z Hull City. Sobotnie spotkanie na Villa Park będzie drugim z aż pięciu zaplanowanych w tym sezonie pomiędzy oba zespołami. Oprócz dwóch starć ligowych oraz jutrzejszym w FA Cup, drużyny zmierzą się również w półfinale Pucharu Ligi. (zwycięzca w finale zmierzy się z którąś z drużyn z Manchesteru: City lub United) Istnieje również szansa na szósty pojedynek - jeśli jutro padnie remis, ekipy będą musiały rozegrać rewanż na Ewood Park. Spójrzmy jeszcze na inne pojedynki: obrońca trofeum, Chelsea Londyn zmierzy się z byłym klubem Grzegorza Rasiaka - Watford, natomiast obecna drużyna Polaka, Reading podejmie na własnym terenie Liverpool FC. Nasz napastnik będzie miał więc szanse zaprezentowania się na tle mocnej, choć przebywającej w kryzysie, drużyny. Inny piłkarz pochodzący z kraju z nad Wisły, pomocnik Nottingham Forest - Radosław Majewski zagra z niedawnym przedstawicielem The Championship, robiącym obecnie furorę w Premier League, FC Birmingham. Nie powiem, ale dla mnie ten mecz jest osobiście jednym z ważniejszych w tej rundzie. Zapowiada się szalenie ciekawie - grający ostatnio znakomicie beniaminek zagra z jednym z faworytów do awansu z zaplecza PL, w którym dobre noty i słowa uznania zbiera polski pomocnik. Liczę iż to właśnie dwukrotni triumfatorzy Pucharu Europy (z '79 i '80) awansują do dalszej fazy, a na pewno może im w tym pomóc atut własnego boiska.

Primera Division
Liga hiszpańska swoje rozgrywki wznawia już jako jedna z pierwszych w Europie w nowym roku. I już w sobotę mamy dwa duże starcia. O 20:00 polskiego czasu na Na Camp Nou przyjedzie Villarreal. Będzie to tym samym ciężkie przetarcie dla nowo upieczonych Klubowych Mistrzów Świata za ubiegły rok. Katalończycy opuścili tym samym ostatnią kolejkę 2009 roku, w której zagrali by z Mallorcą. Jak zainaugurują 2010 ? Villarreal to mocna drużyna, jednak wiadomo iż urwać punkty Barcelonie na jej terenie to duże wyzwanie, tym bardziej odkąd na trenerskiej ławce zasiadł Pep Guardiola. W drugim meczu, Atletico Madryt przywita na swoim stadionie ekipę Sevilli. "Los Rojiblancos" zdecydowanie zawodzą w tym sezonie, prezentując się fatalnie w fazie grupowej Champions League jak i w rodzimej lidze. Sevilla natomiast nie spuściła z tonu z poprzedniego sezonu i plasuje się w czubie w tabelii obok Barcelony, Realu i Valencii. Faworytem wydają się być przyjezdni, lecz Atletico może zaskoczyć. Natomiast "Galaktyczni" w niedzielny wieczór, w ostatnim meczu tej kolejki, zmierzą się na wyjeździe z Osasuną Pampeluna. Na stadionie Reyno de Navarra w tym sezonie punkty straciła już Barcelona czy Villarreal. W drużynie gospodarzy występuje były gracz Realu - Juanfran. Osasuna zajmuje obecnie 12. miejsce w tabelii z 16. oczkami na koncie. "Królewscy" radzą sobie w tym sezonie dobrze, bardzo rzadko tracąc punkty nawet gry brakuje czołowych piłkarzy. Tym razem raczej nie wystąpi Kaka, lecz w jego miejsce wystąpi Rafael van der Vaart, który w ostatnim meczu 2009 roku zdobył dwie bramki z Realem Saragossa a "Galacticos" wygrali 6:0. Goście z Madrytu po trudach, ale powinni wygrać spotkanie z Osasuną.

Sobota
Kalendarz spotkań:
13:30 (FA Cup) Bristol City - Cardiff City (SportKlub)
16:00 (FA Cup) Tottenham - Peterborough United
16:00 (FA Cup) Brentford - Doncaster Rovers
16:00 (FA Cup) Middlesbrough - Man City (SportKlub)
16:00 (FA Cup) Stoke City - York City
16:00 (FA Cup) Huddersfield - West Bromwich
16:00 (FA Cup) Milton Keynes Dons - Burnley
16:00 (FA Cup) Nottingham Forest - Birmingham
16:00 (FA Cup) Preston North End - Colchester
16:00 (FA Cup) Aston Villa - Blackburn Rovers
16:00 (FA Cup) Portsmouth - Coventry City
16:00 (FA Cup) Sunderland - Barrow
16:00 (FA Cup) Wigan Athletic - Hull City
16:00 (FA Cup) Everton - Carlisle United
16:00 (FA Cup) Sheffield Wednesday - Crystal
16:00 (FA Cup) Blackpool - Ipswich Town
16:00 (FA Cup) Fulham - Swindon Town
16:00 (FA Cup) Torquay United - Brighton
16:00 (FA Cup) Scunthorpe - Barnsley
16:00 (FA Cup) Southampton - Luton Town
16:00 (FA Cup) Millwall - Derby County
16:00 (FA Cup) Plymouth - Newcastle
16:00 (FA Cup) Leicester - Swansea
16:00 (FA Cup) Bolton - Lincoln City
16:00 (FA Cup) Accrington - Gillingham
18:00 (Primera Division) Valencia - Espanyol
18:15 (FA Cup) Reading - Liverpool (SportKlub)
20:00 (Primera Division) Barcelona - Villarreal (Canal+ Sport)
22:00 (Primera Division) Atletico - Sevilla (Canal+ Sport)

Niedziela

Kalendarz spotkań:
13:30 (Liga Szkocka) Celtic - Rangers (Polsat Futbol)
14:00 (FA Cup) Man United - Leeds (SportKlub)
16:00 (FA Cup) Chelsea - Watford
16:00 (FA Cup) Notts County - Forest Green
16:00 (FA Cup) Sheffield United - Queens Park
17:00 (Primera Division) Almeria - Xerez
17:00 (Primera Division) Getafe - Valladolid
17:00 (Primera Division) Sporting - Malaga
17:00 (Primera Division) Racing - Tenerife
17:00 (Primera Division) Saragossa - Deportivo
17:15 (FA Cup) West Ham - Arsenal (SportKlub)
19:00 (Primera Division) Mallorca - Athletic
19:15 (FA Cup) Tranmere - Wolves (SportKlub)
21:00 (Primera Division) Osasuna - Real (Canal+ Sport)

wtorek, 24 listopada 2009

Typowanie 09/10: Numer 19

Liga Mistrzów - 5. Kolejka
Bordeaux - Juventus x
Bayern - Maccabi 1
CSKA - Wolfsburg 1
Man United - Besiktas 1
Real - Zurich 1
AC Milan - Marsylia 1
APOEL - Atletico 1
Porto - Chelsea x
Rubin - Dynamo x
Barcelona - Inter 1
Debreczyn - Liverpool 2
Fiorentina - Lyon x
Unirea - Sevilla 1
Rangers - Stuttgart 1
Arsenal - Standard 1
AZ Alkmaar - Olympiakos 1

piątek, 13 listopada 2009

Zapowiedź tygodnia: od 14. listopada... (1)

Piątek
Mecze Towarzyskie
Co prawda to na sobotę przewidzianych jest wiele towarzyskich spotkań reprezentacji jak i baraże o ostatnie miejsca na przyszłorocznym mundialu, ale w piątek również się one odbędą. Tylko dwa, ale to tak na dobry początek. Arabia Saudyjska, jeden z największych przegranych eliminacji w strefie azjatyckiej, zagra z Białorusią która w Europie okazała się gorsza od Anglii, Ukrainy oraz Chorwacji i zajęła czwarte miejsce w grupie 6. Natomiast bardzo dobrze spisujący się w Ameryce Południowej Paragwaj (3. miejsce i 33 punkty; 1. Brazylia z 34) zmierzy się z Katarem. (czwarte miejsce w czwartej rundzie) Do tego warto wspomnieć również o pojedynku naszych reprezentantów do lat 21, którzy zagrają towarzysko z Duńczykami.

Kalendarz spotkań:
15:30 (Mecz Towarzyski) Arabia Saudyjska - Białoruś
18:00 (Mecz Towarzyski) Dania U21 - Polska U21
20:00 (Mecz Towarzyski) Paragwaj - Katar

Sobota
Baraże do Mistrzostw Świata
W rywalizacji pomiędzy przedstawicielem Oceanii a Azji, Nowa Zelandia zmierzy się z Bahrajnem. Pierwszy mecz został już rozegrany - na boisku przedstawiciela największego kontynentu świata padł bezbramkowy remis. W rewanżu faworytem więc wydają się być gospodarze czyli piłkarze Nowej Zelandii która brała już raz udział na Mistrzostwach Świata - w 1982 roku na boiskach Hiszpanii przegrała jednak wszystkie trzy mecze. W przypadku odpadnięcia Bahrajnu, powtórzy się sytuacja z poprzednich eliminacji (do MŚ 2006) kiedy to na tym samym etapie reprezentacja ta uległa Trynidadowi i Tobago.

Po emocjach związanych z tym meczem, kilka godzin później kibiców czekają cztery spotkania w strefie europejskiej. W Lizbonie Portugalia zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną. Mimo zajęcia drugich miejsc w swoich grupach i zdobycia dokładnie takiej samej liczby punktów (19) nastroje i opinie wokół obu reprezentacji są zdecydowanie różne. Bośnia to jedna z największych rewelacji minionych eliminacji. Swą dobrą postawą zaskoczyła chyba nawet własnych kibiców. Światu w pełni ukazali się zawodnicy - co ciekawe - występujący w Bundeslidze i odnoszący w niej sukcesy. Są to Zvezdan Misimovic (kapitan mistrza Niemiec - Wolfsburga), Edin Dżeko (Król Strzelców), Vedad Ibisevic (najskuteczniejszy na półmetku ligi, na wiosnę jednak doznał kontuzji) Sejad Salihović (klubowy partner Ibisevicia w rewelacyjnym beniaminku z Hoffenheim) czy też Zlatan Bajramović. (kiedyś występujący w Schalke, od 2008 roku gracz Eintrachtu) W grupie Bośniacy musieli ustąpić miejsca bezprzecznie najlepszym Hiszpanom (komplet 30 punktów), lecz okazali się lepsi od Turcji oraz Belgii.

W przeciwieństwie do swych rywali, Portugalczycy byli głównie krytykowani w ostatnich miesiącach. Powodami były nie najlepsza forma, trudni rywale (przede wszystkim dwaj ze Skandynawii) oraz osiągane wyniki nie idące do końca w parze z opinią jednej z najlepszych reprezentacji narodowych świata. Przegrana na własnym boisku z Danią mimo prowadzenia do 90. minuty 2:1 czy bezbramkowy remis z Albanią spowodowały iż Portugalia pogubiła cenne punkty i do końca musiała walczyć o awans. A teraz przyjdzie im się jeszcze zmierzyć w barażach z groźnymi Bośniakami. Swym kolegom nie będzie mógł pomóc gracz Realu Madryt, Cristiano Ronaldo który jest obecnie kontuzjowany i nie wiadomo kiedy dokładnie wróci na murawę. Carlos Queiroz będzie mógł za to skorzystać z usług skrzydłowego Manchesteru United, Naniego który w eliminacjach zdobył trzy bramki i stanowi coraz więcej o sile obecnej drużyny.

W innych meczach barażowych w Europie, Irlandczycy podejmą na swym boisku Francuzów, Grecy zmierzą się z Ukrainą, a Rosja ze Słowenią.

Ostatnie mecze w trzeciej rundzie do rozegrania zostały jeszcze zespołom w Afryce. W grupie A prowadzi Kamerun z przewagą jednego punktu nad Gabonem. Jeśli "Nieposkromione Lwy" wygrają na wyjeździe z Marokiem, nie będą już musieli się martwić jaki wynik padnie w Togo. W drugiej grupie zwycięstwo Tunezji na terenie Mozambiku również spowoduje iż piłkarze będą mogli cieszyć się z awansu bez oglądania się na poczynania Nigeryjczyków w Kenii. Przewaga trzech punktów nad Egiptem może nie przynieść większych korzyści Algierczykom którzy zmierzą się z "Faraonami" w bezpośrednim spotkaniu na ich terenie. W grupie D i E już wszystko jasne: awans uzyskały odpowiednio Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej. Szóstą drużyną reprezentującą "Czarny Ląd" na Mundialu będą gospodarze - Republika Południowej Afryki.

Mecze Towarzyskie
Inne drużyny, które nie pojadą na Mistrzostwa albo już na nie awansowały, zagrają tego dnia sparingi. Zwycięzca naszej grupy, Słowacja zagra ze Stanami Zjednoczonymi, a na wyspach odbędzie się brytyjski pojedynek pomiędzy Walią a Szkocją. O godzinie 17:00 pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera Franciszka Smudy rozegrają Polacy, którzy w Warszawie podejmą Rumunię. Jednak najciekawsze pojedynki czekają kibiców później. Najpierw o 18:00 Brazylia zmierzy się z prawie niepokonaną w eliminacjach (27 pkt) Anglią, (mecz na żywo na Polsat Futbol, powtórka na Polsacie Sport Extra o 23:00), a wieczorem wybór pomiędzy spotkaniem Hiszpanów z Argentyną (na PSE) oraz Włochów z Holendrami. (PF)

Kalendarz spotkań:
08:00 (Baraże MŚ) Nowa Zelandia - Bahrajn
14:00 (Eliminacje MŚ) Kenia - Nigeria
14:00 (Eliminacje MŚ) Mozambik - Tunezja
14:30 (Eliminacje MŚ) Rwanda - Zambia
14:30 (Mecz Towarzyski) RPA - Japonia
15:00 (Mecz Towarzyski) Estonia - Albania
16:00 (Mecz Towarzyski) Słowacja - USA
16:00 (Mecz Towarzyski) Walia - Szkocja
16:30 (Eliminacje MŚ) Maroko - Kamerun
16:30 (Eliminacje MŚ) Togo - Gabon
17:00 (Eliminacje MŚ) Burkina Faso - Malawi
17:00 (Eliminacje MŚ) Wybrzeże Kości Słoniowej - Gwinea
17:00 (Baraże MŚ) Rosja - Słowenia
17:00 (Mecz Towarzyski) Macedonia - Kanada
17:00 (Mecz Towarzyski) Polska - Rumunia
17:30 (Mecz Towarzyski) Chorwacja - Liechtenstein
17:45 (Mecz Towarzyski) Szwajcaria - Norwegia
18:00 (Mecz Towarzyski) Brazylia - Anglia
18:00 (Eliminacje MŚ) Sudan - Benin
18:30 (Eliminacje MŚ) Egipt - Algieria
18:30 (Mecz Towarzyski) Irlandia Północna - Serbia
19:00 (Baraże MŚ) Grecja - Ukraina
19:00 (Mecz Towarzyski) Luksemburg - Islandia
20:00 (Mecz Towarzyski) Dania - Korea Południowa
20:45 (Mecz Towarzyski) Belgia - Węgry
20:50 (Mecz Towarzyski) Włochy - Holandia
21:00 (Baraże MŚ) Irlandia - Francja
21:30 (Baraże MŚ) Portugalia - Bośnia i Hercegowina
22:00 (Mecz Towarzyski) Hiszpania - Argentyna
22:00 (Mecz Towarzyski) Honduras - Łotwa

Niedziela
Mecze Towarzyskie
Po wielu emocjach w sobotę, następnego dnia będzie już spokojniej. 30 minut po północy reprezentacja Hondurasu, która zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata zmierzy się z Łotwą. Grupowi rywale Polaków z tych eliminacji, Czesi podejmą na wyjeździe Zjednoczone Emiraty Arabskie. Po tym meczu Irak zagra jeszcze z Azerbejdżanem. Jednak główne danie tego dnia zostanie rozegrane gdzie indziej...

Baraże Mistrzostw Świata
I dużo wcześniej. O 3:00 w nocy Kostaryka podejmie na własnym boisku Urugwaj w meczu barażowym którego stawką jest awans do finałów MŚ. Gospodarze pierwszego spotkania w rundzie finałowej w strefie CONCACAF mieli tyle samo punktów co Honduras (16) jednak przez gorszy bilans bramkowy to oni zajęli czwarte miejsce. Zmierzą się więc z piątą reprezentacją strefy CONMEBOL którą jest Urugwaj. Ci okazali się lepsi o punkt od Ekwadoru i Kolumbii oraz o dwa od Wenezueli. W swym składzie mają kilku znanych piłkarzy jak chociażby Diego Forlana czy Luiza Suareza i wydaja się być ogólnie mocniejszą drużyną. Jednak czy udowodnią to też na boisku ?

Kalendarz spotkań:
00:30 (Mecz Towarzyski) Honduras - Łotwa
03:00 (Baraże MŚ) Kostaryka - Urugwaj
19:00 (Mecz Towarzyski) Zjednoczone Emiraty Arabskie - Czechy
20:45 (Mecz Towarzyski) Irak - Azerbejdżan